10 lutego 2011

warszawskie zoo




8 komentarzy:

teresa pisze...

a gdzie Krzysiu?

Anonimowy pisze...

ale ktoś ma śliczną czapkę z uszami :))))

Małgosia pisze...

na swoim blogu...

karolina pisze...

usz lamy są odjazdowe !!! :-D

maggie pisze...

A ja warszawskiego ZOO nie znoszę. Smutno mi tam zawsze... Wybraliśmy się jesienią i bardzo żałowałam :-(
W żadnym ze znanych mi ogrodów zoologicznych zwierzęta nie są takie zaniedbane i osowiałe...
Ale zdjęcia fajne :-)

Małgosia pisze...

zgadzam się...w porównaniu z moim rodzimym zoo oliwskim warszawskie zoo można nazwać ogródkiem zoologicznym...

Aldona pisze...

a gdzie blog Krzysia?

Małgosia pisze...

no muszę Ci go udostępnić, bo nie jest publiczny...