sobota, 12 grudnia 2009

:-*


ale to chyba dopiero na wiosnę...


piątek, 11 grudnia 2009

najnowszy zakup :-)


środa, 9 grudnia 2009

ładne prawda?

Jarek Nohavica - Starý muž

środa, 2 grudnia 2009
















wtorek, 24 listopada 2009

słuchowiska w Polskim Radiu...uwielbiam...!

Bardzo polecam słuchowiska w teatrze Polskiego Radia słuchowiska

poniedziałek, 23 listopada 2009

już jest...prześliczny nowy kalendarz ilustrisowy!!!


Ja już jestem szczęśliwą posiadaczką kalendarza na 2010 rok

piątek, 13 listopada 2009

dziadek Jasiu...

dziadek Jasiu from Małgosia on Vimeo.

Gdańskie piony i poziomy




czwartek, 12 listopada 2009

Urodziny Taty


Dzisiaj urodziny ma mój Tato, któremu życzę przede wszystkim zdrowia,
cierpliwości i poczucia humoru!
:-)

środa, 11 listopada 2009

Wigilię 11 listopada świętowaliśmy z pieśnią na ustach...

Wieczór Pieśni Patriotycznych by Gabi

niedziela, 8 listopada 2009

piosenki dla samej siebie...



tekst:Andrzej Zaucha

Te piosenki dedykuję dzisiaj samej sobie. Andrzej Zaucha i Grzegorz Ciechowski pisali teksty, które chyba cały czas łamią serca niewieście...moje łamią za każdym razem, gdy ich słucham...
*****

Ostatnio życiowo się podciągnęłam - mam kalendarz, staram się być systematyczna, nie słucham prawie radia, nie słucham górskich piosenek, nie słucham Słodkiego Całusa od Buby, nie śpiewam...Nowa Wspaniała nie Ja

środa, 4 listopada 2009

- przepraszam, czy mogę się dosiąść?

- tak, proszę...


poniedziałek, 2 listopada 2009

zaduszki artystów - koncert na freta



sobota, 31 października 2009

...sobotni wieczór spędzam sama, bez ukochanego...i w końcu spokojnie mogę posłuchać sobie moich ulubionych, mniej lub bardziej smętnych górskich piosenek i nikt mi nie narzeka, że są smętne...
:-)


środa, 28 października 2009

This alarm is set for 6 hours 34 minutes from now...

Chyba już można iść spać
Dziś pewnie nic się nie zdarzy
Chyba już można się położyć
Marzeń na jutro trzeba namarzyć

Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
Trzeba zmiąć i położyć w koszu
I od nowa na nowej kartce
Pisać nowy, niemiłosny list do losu

Albo donos napisać na życie
Bo należy mu się swoją drogą
I podpisać zgryźliwie "życzliwy"
Tylko gdzie to wysłać, do kogo

Takie łóżko, a taka dobra rzecz
To był świetny pomysł z tym łóżkiem
Jak ktoś chce sobie życie poprawić
To wystarczy poprawić poduszkę

Andrzej Poniedzielski

poniedziałek, 19 października 2009

zło dobrem zwyciężaj...

ks. Jerzy Popiełuszko
14.09.1947 - 19.10.1984

sobota, 17 października 2009

Tak często zapominam, że jesteśmy tu tylko na chwilę...

piątek, 9 października 2009

ostatnie...


jeśli chodzi o powidła śliwkowe to już chyba ostatnie słoiki...
...teraz szukam inspiracji, żeby zrobić coś innego...hmmm?

sobota, 3 października 2009

...na wietrze...

video

niedziela, 27 września 2009

Z Hali Ornak do Doliny Roztoki w jeden dzień!

Widoki z wczoraj :-)



Wyszliśmy ze schroniska na Ornaku, weszliśmy na Ciemniak, Czerwonymi Wierchami na Kasprowy, na Świnicę, przez Zawrat do Piątki na upragnione piwko...a później spacerkiem do schroniska w Dolinie Roztoki...

Skłamałabym mówiąc, że nie bolą mnie dziś nogi...ale było wspaniaaaaaaaaale!!!

wtorek, 22 września 2009

Palmiry



(...)

sobota, 19 września 2009

"rdzewiejcie, ale u siebie..."





17 września, z okazji rocznicy wyjazdu wojsk sowieckich z Polski, pożegnaliśmy radzieckie czołgi na Placu Zbawiciela.
Każdy, kto chciał mógł przyczepić papierowy czołg do czerwonego balonika i pozwolić mu odlecieć - najlepiej na wschód...

poniedziałek, 14 września 2009

a może byśmy tak Najmilszy wpadli na dzień do...





Kazimierza nad Wisłą...

niedziela, 13 września 2009

wygraliśmy!


Spuszczę zasłonę milczenia na mecz reprezentacji Polski ze Słowenią i nie przytoczę piosenki o PZPNie, bo jestem damą...
...ale za to strasznie cieszę się z wygranej naszych siatkarzy z Turcji...Staliśmy pod Pałacem Kultury i kibicowaliśmy z biało-czerwonymi szalikami...i jak zwykle się wzruszyłam, że my tak wszyscy razem głośno krzyczymy "POLSKA" i ten Mazurek Dąbrowskiego...

piątek, 11 września 2009

powidła...w końcu się udały...


czwartek, 10 września 2009

"rok temu mogłem kupić odrzutowiec, a teraz myślę, dlaczego ucieka mi powietrze z roweru"

Przeczytałam dzisiaj wywiad z Mortenem Lundem na stronie www.radekmentel.pl i chociaż z Panem Lundem mam znacząco inne poglądy polityczne i religijne to to, co mówi strasznie mi się podoba i zazdroszczę dystansu z jakim podchodzi do świata...

"(...) Jest Pan symbolem inwestora o wysokiej amplitudzie. Mierzony w milionach sukces, udział w rozwoju takich gwiazd technologicznego biznesu, jak Skype czy ZYB, a potem nagłe bankructwo. Jak się Pan czuje jako bankrut?
Nie tak źle. Zrobiłem mnóstwo szalonych rzeczy, ale tego nie żałuję. To prawda, że rok temu mogłem kupić odrzutowiec, a teraz myślę, dlaczego ucieka mi powietrze z roweru. Nie jestem z gatunku konserwatywnych posesorów, drżących o kasę odłożoną w bezpiecznym sejfie. To nie mój styl. Moje przedsięwzięcia to po prostu historia przedsiębiorczości w pigułce. Przecież robiąc biznes, liczyłem się z ryzykiem. Skoro tak jak wielu startowałem od zera, a teraz znalazłem się znowu w punkcie zerowym, to nie jest to sytuacja dla mnie nieznana. Wrócę bardzo szybko do gry. I nadal nikt mnie nie przekona, że to gra w posiadanie. Nie obchodzi mnie “posiadactwo”. Chcę coś budować i zmieniać rzeczywistość. Kiedy motywuję ludzi do kreowania swojego życia w biznesie, nie sprzedaję im kitu. Mówię: czasem przegrywasz wszystko, ale przejmowanie się tym szkodzi zdrowiu i na głowę.(...)

wtorek, 8 września 2009

nucę, gwiżdżę sobie...

Dorota Miśkiewicz - Nucę, gwiżdżę sobie
o wspólnej kawie, błądzeniu po Warszawie, o kłótni, zabawie, i o leżeniu w trawie...

78 urodziny Mojej Babci...


Dzisiaj 78 urodziny świętuje Moja Babcia - Gosia.
Jedna z najlepszych osób na świecie, najkochańsza i najbardziej pracowita.

Babciu! Zdrowia, zdrowia i wielu powodów do uśmiechu!!!

niedziela, 6 września 2009

koniec lata w stoczku łukowskim

70 rocznica wybuchu II wojny światowej



"Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę - wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor".
Józef Beck

wtorek, 1 września 2009

a lato było piękne tego roku...

1 września to ważny dzień...to dzień pamięci o tych, co walczyli za Ojczyznę...wśród nich był na pewno Wacław Lipiński

piątek, 28 sierpnia 2009

czarno na białym...

środa, 26 sierpnia 2009

but I`m a creep...I`m a weirdo...

video
To film z wczorajszego koncertu Radiohead! Nikt się chyba nie spodziewał, że po 15 Step, There There, Weird Fishes/Arpeggi All I Need, Optimistic, 2+2=5, Paranoid Android, Videotape, Karma Police, Idioteque, Jigsaw Falling Into Place , The National Anthem...chłopcy zagrają jeszcze Creep!

Dzisiaj robiłam obiad i odkryłam, że to muzyka również dla gospodyń domowych. Gotowałam zupę cebulową słuchając Radiohead i płakałam...

niedziela, 23 sierpnia 2009

biskupia...


piękna i zapomniana...

piątek, 21 sierpnia 2009

konfitury z jarzębiny...



czwartek, 20 sierpnia 2009

ogórkiem po stoczni



środa, 19 sierpnia 2009


wtorek, 18 sierpnia 2009

jesień idzie...

Chociaż jeszcze dzisiaj pływałam w jeziorze, to nie da się nie zauważyć, że zbliża się jesień.
A jesień cudownie kojarzy mi się z muzyką, z brązowymi dźwiękami...
z Black Pearl Jam, z Evidence Faith No More, z koncertem Dava Matthewsa i Tima Reynoldsa, Jackiem Johnsonem...
i właśnie idę robić konfitury z jarzębiny i posłuchać sobie moich ulubionych brązowych dźwięków...:-)

poniedziałek, 17 sierpnia 2009





piątek, 14 sierpnia 2009

koza...;-)


jak byłam mała, tato zawsze mi mówił:
wysoka jak brzoza...a później było coś o kozach :-)

czwartek, 13 sierpnia 2009

ten kwiatek chciał zobaczyć co jest za płotem :-)

prosto z pomostu...


Jestem na wakacjach, na nowoczesnej polskiej wsi z dostępem do Internetu...
a tu przychodzimy pływać w jeziorku...

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

o czaszce i szczurze, czyli zwiedzanie kościoła św. Mikołaja




A było to tak: W kościelnej krypcie archeolodzy znaleźli grób, w którym postać trzymała swoją głowę i historycy głowili się (:-)) ktoz to mogłby być, kogo tak chowano. Po kilku miesiącach burzliwych dyskusji wspólnie orzekli, ze musial był szczur potrącić tę czaszkę...

poniedziałek, 3 sierpnia 2009

cały Ty...

niedziela, 2 sierpnia 2009

piosenka żeglarska...


czwartek, 30 lipca 2009



Jeśli cię spotkam w życiu przyszłym
możesz być pewna - poznam cię
nawet gdy wszystkie twe pieprzyki
zmienią na mapie miejsca swe

Republika Reinkarnacje

zawsze strasznie mi się to podobało...


wtorek, 28 lipca 2009

i broni się tylko gdańska Orunia...






poniedziałek, 27 lipca 2009

moving out again...

Jeszcze nie wiem na jak długo, wyjechałam dzisiaj z Warszawy...Miałam godzinę, żeby spakować rzeczy, które chciałam ze sobą zabrać do domu moich rodziców, do Gdańska...
To niesamowite, ale chomikowane stare, niegdyś ważne, listy, wycinki z gazet, notatki, czasopisma bez wielkiego żalu wrzuciłam do plastikowego worka, worek do kosza na śmieci i nic...niczego mi nie brakuje...Zdjęcia z 29 lat zmieściły się w pudełku po butach...

W Wadowicach byłam w domu, w którym mieszkał Karol Wojtyła, w jego pokoju było łóżko, biurko, szafa i narty...prawie nic więcej...

Hmmm...może to ciągłe przeprowadzanie się nie jest takie złe...nie nauczyłam się gromadzić rzeczy...nie przyzwyczajam się...

piękne okoliczności przyrody, czyli nasz rejs...

fot. VB
Oglądam zdjęcia z naszego rejsu po Mazurach i aż sama sobie zazdroszczę...Była flauta i wiatr dmuchał, były burze i padał deszcz, ale też mieliśmy dużo słońca i znowu piegi nie mieszczą się na moim nosie...Szkoda, że dopiero ostatniego dnia chwyciłam za ster, bo mam niedosyt żeglowania, siłowania się z wiatrem...
Każdy dzień zaczynaliśmy od kąpieli w jeziorze, potem śniadanie, kawa, wyjście z portu, żeglowanie, obiad, książki, ognisko, sen...proste przyjemności...

niedziela, 12 lipca 2009

zaczęły się...


...wakacje...! :-)

czwartek, 9 lipca 2009

coś ostatnio wieje tu nudą...po prostu wakacje...a przecież wakacje to czas zdjęć...mam nadzieję, że te jeszcze będą, wszak już za tydzień jedziemy na żaglówki...(hura hura hura :-))

więc w ramach zapchaj dziury wygrzebany ostatnio z czeluści komputera w rodzinnym Gdańsku fragment domowej sesji nagraniowej...

video

wtorek, 7 lipca 2009

to już dwa lata

kto by pomyślał...jak ten czas szybko leci...dwa lata temu, siódmego lipca na blogu pojawił się pierwszy post...

poniedziałek, 29 czerwca 2009

czekając na Gałgana

spacerowaliśmy wzdłuż Wisły...

niedziela, 28 czerwca 2009



kto wie, gdzie to jest?

wtorek, 23 czerwca 2009

drzemka w Łazienkach


dzisiaj w Warszawie było niskie ciśnienie...pogoda w sam raz na drzemkę na ławce w Łazienkach

sobota, 13 czerwca 2009

piję kakao, słucham radia, a tu nagle...
video
radio, książki i kakao...:-)

sobota, 6 czerwca 2009

wyłącz system...w elektrownii powiśle...



pozostałe zdjęcia tu

wtorek, 2 czerwca 2009

dziś są moje urodziny

szczególne pozdrowienia dla Mamy i Taty :-)

niedziela, 31 maja 2009

Synek, rzykej dycki do Ducha Świyntego o siedym darów, to nie bydziesz tromba

to tak a propos dzisiejszego święta do poczytania
to od jego wiersza zaczął się mój blog...
odkrycie tej tablicy to wynik włóczęgi po Starym Mokotowie...

Kuba, to dla Ciebie...!

A.Tylkowski www.ilustris.pl

piątek, 29 maja 2009

w czasie deszczu dzieci się nudzą...

to ogólnie znana rzecz...

Matka Boska Powiślańska

tak ją nazywam...to mała kapliczka tuż obok mojego bloku...

Tak trudno przychodzi mi, by się targnąć na słowo, co się zaczyna na Mi...
Lao Che

poniedziałek, 18 maja 2009

:-) poranne widoki


sobota, 16 maja 2009

nie jest dobrze, wszystkie moje mocne postanowienia rozmywają się...żyję jak ludzie z pamięcią krótkotrwałą...dniem wczorajszym, dzisiejszym i jutrzejszym...

jest dobrze...spadł deszcz i powietrze w mieście jest czystsze, będzie ciepło, urosną truskawki, mam nowy rower, rower źródło szczęścia...i jest jeszcze jutro...o którym nic jeszcze nie wiem...
www.bartpogoda.net
- dawno mnie tu nie było...zapomniałam, że lubię...zdjęcia dużo bardziej niż komentarze...

środa, 13 maja 2009

Maju Maju Maju...Maju cóż zobaczymy dziś...?

poniedziałek, 11 maja 2009

...



takie widoki mieliśmy jeszcze wczoraj...:-)))

czwartek, 7 maja 2009

brnąłem do Ciebie maju...

słowa: Adam Ziemianin

poniedziałek, 4 maja 2009

Tertion 2009 - Spała


Dzień zaczynaliśmy jutrznią...później dyskutowaliśmy, graliśmy w siatkówkę, nogę, speedmintona, włóczyliśmy się po lesie, a na koniec darliśmy się w niebogłosy do późnej nocy...nad wszystkim czuwał ojciec Maciej Zięba...

kolejny cudowny weekend...

niedziela, 3 maja 2009

3 Maja...

Dziś mija 218 lat od uchwalenia Konstytucji 3 Maja...

Pierwsze dni maja zawsze spędzam gdzieś na zielonej trawce, zwykle na spływie kajakowym i jakoś umykają mi uroczystości obchodzenia tej rocznicy, ale dzisiaj byłam w Warszawie i ten fakt jakoś tak mocniej dotarł do mojej świadomości...

niedziela, 26 kwietnia 2009

a czy ten film już widzieliście?


Obowiązkowo...

NIEDZIELA - BOSKI WYNALAZEK


Dzisiejszą niedzielę spędzaliśmy przewspaniale, bo...
...spacerowaliśmy sobie od parku do parku, graliśmy w speedmintona tuż przy cytadeli, lunchowaliśmy się w knajpce, uduchowialiśmy w kościele...a na sam koniec graliśmy w boule w Ogrodzie Saskim...

Krzyś powiedział, że niedziela to boski wynalazek...
...rzeczywiście...

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Zadawanie szyku na Służewcu!!!

Wybraliśmy się na rozpoczęcie sezonu wyścigów konnych na Służewcu i pisali o nas w Metrze!!!
Krzyś i dziewczęta :-))))
a tu do posłuchania Wyścigi Much!!! Rewelacja!!!

środa, 15 kwietnia 2009

Rutki - Wielkanoc 2008





W poniedziałek wybraliśmy się z Kubą do Rutek koło Żukowa, żeby pobujać się na takiej dużej huśtawce...Było wspaniale...

fot. catattonia

czwartek, 9 kwietnia 2009


Wielki Czwartek...coraz bliżej do Wielkiej Tajemnicy...

niedziela, 5 kwietnia 2009

do słuchania na czas Wielkiego Tygodnia


Rogier van der Weyden
Stabat Mater - Stała Matka pod krzyżem...
Proszę sobie wygooglować i posłuchać...

sobota, 4 kwietnia 2009

:-)



niedziela, 29 marca 2009

ptasie radio...

Dzisiaj szłam przez park ze słuchawkami w uszach, słuchając piosenek, które bardzo dobrze znam...gdy nagle zaświergoliły ptaki tak, jakby chciały powiedzieć - "hej, my tu gardełka ździeramy, wiosnę zachęcamy do przyjścia, a Ty sobie słuchasz piosenek, których już sto razy słuchałaś?" i zrobiło mi się strasznie wstyd...zima już się skończyła...czas włączyć ptasie radio...

wtorek, 17 marca 2009

Wiosenko! Gdzieżeś Ty?!

czekam
tęsknie
za piegami na nosie
za słońcem
za wietrzykiem
i kolorami...

Przybywaj!

niedziela, 8 marca 2009

ze stolicy przenieśliśmy się na chwilę do Krakowa

Stęsknieni za włóczęgą postanowiliśmy wyściubić nosy z Warszawy
i wybraliśmy się do Krakowa...



W piątek udało się nam zaprosić Wiosnę na kawę w rynku...

Sobotę spędziliśmy na czytaniu książek, gazet i graniu w Osadników do późnej nocy...

A w niedzielę byliśmy u krakowskich Dominikanów...



Akumulatory na resztę tygodnia naładowane...:-)))

poniedziałek, 2 marca 2009

warto...

wybrać się do kina...
video

poniedziałek, 16 lutego 2009

04 poniedziałek
Blenders - Poniedziałek

środa, 11 lutego 2009

(...) od Beskidu wiosna idzie już ją czuć...
chociaż góry otulone w biały puch (...)
SCOB

poniedziałek, 9 lutego 2009

Częstochowa...






Każdy z nas pojechał ze swoją tajemnicą, ze swoją intencją...
bo chyba tak juz jest, ze jak mamy kłopoty to lecimy do Mamy...

czwartek, 5 lutego 2009

one-day trip



Kroniki portowe II



latawiec




"Jeszcze przed chwilą trzymałeś latawiec pewną ręką, a tu nagle urywa się sznurek..."



W. Szymborska

niedziela, 1 lutego 2009

"...someone took the words away..."


Elvis Costello

wtorek, 20 stycznia 2009

wyjątkowe urodziny...


Dzisiejszy dzień jest absolutnie wyjątkowy...to dzień urodzin mojego ukochanego, Kuby...
:-)


niedziela, 11 stycznia 2009

Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził.

Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim.

To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi.



I półprzytomny wstyd, że ona tak się trudzi,

to, co tłumione czyniąc podwójnie tłumionym

przez to, że w nocy płacze. Nie jej płacz go zbudził:



ile więc było wcześniej nocy, gdy nie zwrócił

uwagi - gdy skrzyp drewna, trzepiąca o komin

gałąź, wiatr, dygot szyby związek z prawdą ludzi



negowały staranniej: ich szmer gasł, nim wrzucił

do skrzynki bezsenności rzeczowy anonim:

"Płakała w nocy, chociaż nie jej płacz cię zbudził"?



Na wyciągnięcie ręki - ci dotkliwie drudzy,

niedotykalnie drodzy ze swoim "Śpij, pomiń

snem tę wilgoć poduszki, nocne prawo ludzi".



I nie wyciągnął ręki. Zakłóciłby, zbrudził

toporniejszą tkliwością jej tkliwość: "Zapomnij.

Płakałam w nocy, ale nie mój płacz cię zbudził,

To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi."




Stanislaw Barańczak

czwartek, 25 grudnia 2008

Boże Narodzenie 2008

 
rodzinka w komplecie...:-)

Chcę byś miał spokojne, dobre święta. 
Dni powszednie też. Nie pamiętaj niepotrzebnych słów i łez. 
AMJ

niedziela, 21 grudnia 2008

świętojańska niedziela



Tato i Agnieszka przed kościołem św. Jana...