Spuszczę zasłonę milczenia na mecz reprezentacji Polski ze Słowenią i nie przytoczę piosenki o PZPNie, bo jestem damą...
...ale za to strasznie cieszę się z wygranej naszych siatkarzy z Turcji...Staliśmy pod Pałacem Kultury i kibicowaliśmy z biało-czerwonymi szalikami...i jak zwykle się wzruszyłam, że my tak wszyscy razem głośno krzyczymy "POLSKA" i ten Mazurek Dąbrowskiego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz