Pierwszy raz byłyśmy z Olą na Derbach i było niesamowicie...z głośników sączyły się dźwięki piosenek śpiewanych przez Kalinę Jędrusik...kolejki do obstawiania zakładów prawie kilometrowe...konkurs kapeluszy...chłopcy na rowerach z końca dziewiętnastego wieku...karuzela...i konik balonik...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz